
Żyjemy w szczególnych czasach...
Czasach nie mających sobie równych w całej historii ludzkości.
Mówią nam o tym przekazy starożytnych cywilizacji, prorocy, świetlane istoty z innych światów i wymiarów.
Jest rok 2013.Skończył się 2012 rok.Rok przepowiadany przez słynny Kalendarz Majów i wielu wizjonerów. Przełomowy rok dla naszej cywilizacji i dla ewolucji ludzkiej świadomości.
Rozglądamy się wokół szukając znaków, ze to już się zaczęło i może jesteśmy rozczarowani, że tak niewiele sie dzieje, że wszystko jest takie jak było dotąd. Wiele przepowiadanych dla Ziemi i ludzkości tragicznych scenariuszy, jak dotąd nie sprawdziło się. Może to oznaczać, że rozwój świadomości ludzkości przebiega w dobrym kierunku i możliwe, że zachodzące zmiany będą dla nas mniej drastyczne i bolesne. Tak naprawdę to rok 2012 to nie koniec a dopiero widoczny początek zachodzących zmian, zarówno w ludzkiej świadomości jak i fizycznej rzeczywistości. Najbliższe 20 lat będą dla nas ludzi i Matki Ziemi latami przełomowymi
Co się więc zmienia teraz? Zmiany zachodzą zwłaszcza w naszych sercach i świadomości. Stopniowo i subtelnie, ale w sposób nieunikniony, podlegamy transformacji ku wyższym wibracjom, wibracjom Energii Miłości. Jednak by ta energia mogła być przez nas zaabsorbowana, trzeba zrobić dla niej miejsce. Musi odejść wszystko to, co do niej nie pasuje: lęki i agresja, nienawiść i przemoc, cynizm i hipokryzja. Ale zanim ta ciemna strona ludzkiej natury odejdzie, wpierw musi się ujawnić.
To co do tej pory było skrzętnie ukrywane pod pozorami prawdy i miłości, zostanie poddane próbie i pokaże swoje prawdziwe oblicze. Skostniałe struktury polityczne, społeczne, finansowe i religijne muszą ulec transformacji lub się rozpadną. Właśnie jesteśmy świadkami upadku układów, które przez lata były nie do "ruszenia" i dawały benefity tylko wąskiej grupie osób na Ziemi. Opór tych struktur jest obecnie bardzo silny, ale rozpadną się jak imperium Związku Radzieckiego i mur berliński, które upadły wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewano.
To się już dzieje i może to przypominać chaos, ale czyż wielkich porządków nie zaczyna się od wymiatania wszystkich śmieci na środek? Bądzmy więc cierpliwi, świadomi i uważni zachodzących zmian.
My ludzie, jako rasa i każdy indywidualnie, ujrzymy swoją ciemną stronę jak w krzywym zwierciadle: w zachowaniach innych ludzi, w trudnych sytuacjach życiowych. Pamiętajmy, że wszystko to co osądzamy, co nas denerwuje, co krytykujemy u innych jest również w nas. Może głęboko schowane, może nieuświadomione, ale jest. To z czym walczymy, co potępiamy jest również częścią nas. Wystarczy tylko być uczciwym wobec siebie i zauważyć to w sobie. To początek procesu uzdrawiania i transformacji.
Nie zauważamy, że żyjemy szybko, coraz szybciej, według zasady :" pracuj, kupuj, rozmnażaj się i śpij" i zapomnieliśmy już, że można żyć inaczej. Z powodu przywilejów, pieniędzy, kredytów i pożyczek, uwikłani w rywalizację i w walkę o przetrwanie, żyjemy z dnia na dzień, zapominając o duchowym aspekcie naszej egzystencji. W ciągłym pośpiechu tak trudno nam odnalezć wewnętrzny spokój. Niepokój zagłuszamy zakupami, używkami, seksem, tv, wirualną rzeczywistoscią. Pomaga na krótko a potem znów potrzebujemy więcej, mocniej i szybciej. A skoro wszyscy tak robią uważamy to za normalne.To istne szaleństwo. Lęk o byt swój i rodziny ogranicza naszą wolność wyboru i tylko garstka ludzi na Ziemi zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje naprawdę.
W samym pragnieniu posiadania dóbr materialnych i pieniędzy oraz korzystania z atrakcji jakie oferuje nam ziemska fizyczna rzeczywistość nie ma nic złego, pod warunkiem, że nikogo przy tym nie krzywdzimy i nie jest to jedyny przyświecający nam cel. Inaczej staje się to dziecinne i niedojrzałe.
Czerpanie poczucia własnej wartości, godności i bezpieczeństwa, z mocy serca, jest więc największym wyzwaniem naszych czasów. Moc pochodząca z umysłu i ego, przez tysiąclecia kształtująca rozwój naszej cywilizacji, ustępuje miejsca potędze ludzkiego serca, jako ośrodka miłości. Mamy wielkie szczęście będąc świadkami i twórcami narodzin nowej świadomości. Takie wydarzenie, którego jesteśmy obecnie świadkami na Ziemi, w takim tempie i na taką skalę, zdarza się w naszym wszechświecie rzadko. Dlatego Ziemia i ludzkość znajdują się obecnie w centrum zainteresowania wielu istot duchowych i pozaziemskich cywilizacji. To co się tutaj dzieje ma wpływ na naszą Galaktykę i Wszechświat. Jesteśmy tak ważni!
Istnieje wiele różnych wszechświatów i rzeczywistości na wielu różnych poziomach, tak jak istnieje wielka różnorodność form życia i świadomości. My ludzie fizycznie żyjemy we Wszechświecie, który Bóg Stwórca Najwyższa Istota ustanowił jako Strefę Wolnej Woli, gdzie uczymy się jak używać wolnej woli, podlegając karmicznemu prawu "przyczyny i skutku", dokonując różnych wyborów w zależności od posiadanego stopnia świadomości. Wszystkie inkarnujące się w tej rzeczywistości istoty wyraziły chęć i zgodę na rodzaj zbieranych doświadczeń jak i obowiązujące tu prawa i reguły. Czy o tym pamiętają czy nie. Wszystkie biorące udział w grze strony: zarówno Siły Ciemności jak i Siły Światła podlegają tym samym prawom i regułom, wpływając na siebie wzajemnie na drodze ewolucji świadomości, dążeniu do oświecenia i powrotu do Zródła.
Zadaniem Sił Ciemności jest ukazywanie tych miejsc w nas samych, gdzie panuje lęk, gdzie wciąż jeszcze nie ma Światła i Miłości i niejako nakłanianie nas, w mniej lub bardziej dosadny sposób, do uzdrawiania tych miejsc poprzez doświadczenie,zrozumienie, wybaczenie i współczucie, będącymi koniecznymi aspektami zmiany Swiadomości indywidualnej, grupowej i kosmicznej.
O rodzaju doświadczanych tu lekcji decydują tak naprawdę dokonywane wybory i częstotliwość wibracji, na którą składa się wiele różnych czynników jak: pozytywne lub negatywne myślenie, karma, świadomość, plan życiowy danej duszy etc. To co my ludzie uznajemy jako dobro lub zło, cierpienie lub szczęście, sprawiedliwość lub niesprawiedliwość jest względne i jest tylko kolejnym doświadczeniem na drodze rozwoju i poznania. Jest także efektem podlegania prawom kosmicznym i duchowym
By móc żyć w wysokich wibracjach, trzeba z nimi rezonować. Należy przygotować do tego swoje ciało fizyczne, system energetyczny i kanały do odbioru tej energii.
Nadchodzi czas oczyszczenia dla nas-ludzi i nikt za nas tego nie zrobi. Otrzymujemy olbrzymią pomoc, ale większość pracy musimy wykonać sami i nie ma już od tego odwrotu.
Dlatego niezwykle istotne jest obecnie duchowe przygotowywanie się do zachodzących zmian. Póki jest jeszcze na to czas. Ci, którzy opierają się zmianom i tak im podlegają, a skutki jakie odczują mogą być dużo bardziej dotkliwe i frustrujące.
Pewne metody jak yoga, praca z oddechem, medytacja, terapia dźwiękiem, praca z "wewnętrznym dzieckiem" i z podświadomością, afirmacje, koloroterapia, om healing, cristal healing, masaż lomi-lomi, huna(starożytna wiedza i sztuka uzdrawiania pochodząca z kontynentu Mu i Hawajów) pomagają nam osiągnąć harmonię i zintegrować trzy aspekty naszego obecnego istnienia: ciało, umysł i duszę.
Prawdziwa wolność jest osiągalna tylko dla osób wolnych od rywalizacji i walki o przetrwanie.
Jeśli chcesz, możesz nie wierzyć w ani jedno moje słowo, ale też niczego nie odrzucaj. Wypróbuj a będziesz wiedział...
Krzysztof Walendzik